Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aneta Boryczko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aneta Boryczko. Pokaż wszystkie posty

Moje pierwsze spotkanie ze Zwierzakami

W PraPełni byłam drugi raz.

Część mnie otworzyła się na magiczny nastrój tego miejsca. Jednak ta druga część: racjonalna, ostrożna, nieufna, siedziała mi na ramieniu, zachęcając do zrobienia półobrotu i przejścia przez drzwi w przeciwnym kierunku. Nikt nie mógł przecież dać mi gwarancji, że nie trafiłam do siedliska szaleńców albo „duchowych” uzurpatorów. Myśli, starannie wyhodowane na mądrych książkach, wciąż krążyły wokół słowa: sekta.
A potem usłyszałam głos Justyny i jej śmiech. Były prawdziwe, dotykalne, namacalne, rezonowały z czymś, co mam w środku. Zobaczyłam wokół siebie odprężone, pełne oczekiwania twarze innych kobiet, stałych bywalczyń cotygodniowych spotkań ze Zwierzakami. Zaufałam, zanim zdałam sobie z tego sprawę.

Moje pierwsze spotkanie ze Stephenem Gallegosem

Nie spotkałam go osobiście, ale czuję, jakbym Go dobrze znała. Znalazłam Go przypadkiem, szukając w sieci informacji o kimś zupełnie innym. Z ciekawości włączyłam filmik z nagraniem prowadzonego przez niego seminarium. Zobaczyłam siwego, starszego Pana, do którego dobrze pasuje archaiczne określenie „jowialny”, chociaż jeszcze lepiej – prawdziwy, w pełnym znaczeniu tego słowa. W Gallegosie, którego poznałam, jest bowiem Prawda i nie mam na myśli jakiejś prawdy ogólnej, jedynej słusznej i obowiązującej. Chodzi mi o człowieka, który żyje w swojej Własnej Prawdzie.